Urząd gminy Żukowo dla człowieka, czy człowiek dla urzędu?

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
Share on whatsapp
Share on print

 

{module do-reklamy-intertekst|none}

Temat podlegał gorącej dyskusji już dwa lata temu (1 kwietnia 2011r.), kiedy zarządzenie o zmianie godzin pracy Urzędu Gminy Żukowo weszło w życie. Naprawdę trafiony ruch obecnego burmistrza. Oburzenie docierało ze wszystkich stron, zważywszy na to, że wcześniejsze godziny były ciut bardziej przystępne. Przypomnijmy zmiany:

poniedziałek:         7:30 – 16:00
wtorek-czwartek:   7:30 – 15:30
piątek:                   7:30 – 15:00

 

Wydaje się – normalne godziny pracy. Dla kogo? No właśnie, zadajesz sobie to pytanie wtedy, kiedy doświadczasz bolączki tego niezrozumiałego rozporządzenia.

 

Oto pewna krótka historia udręki pracy z Urzędem Gminy Żukowo dot. godzin pracy:

 

Jakiś czas temu rodzicom kończyła się ważność dowodów osobistych. Jako, że posiadanie tego dokumentu tożsamości jest obowiązkiem obywatelskim od 18-stego roku życia, a jego nieposiadanie grozi utratą wolności do 1 miesiąca bądź karą grzywny, należało złożyć wniosek o wydanie nowego dowodu. Rodzice, którzy nie mogli osobiście pojechać, ponieważ pracowali w tym czasie, wypełnili potrzebny dokument i poprosili, aby syn zawiózł niezbędne materiały do Urzędu Gminy Żukowo.

 

Jest poniedziałek. Na stronie BIP Żukowo widnieje informacja o tym, że Biuro Obsługi Klienta, Ewidencja Ludności, Dowody Osobiste, Referat Urbanistyki i Nieruchomości w poniedziałki są czynne AŻ do 16:30. Nie poprawiało to jednak sytuacji rodziców, dlatego syn zmuszony był jechać sam. Na miejscu młody człowiek dowiaduje się, że rodzice i tak muszą przyjechać osobiście, aby złożyć właściwy podpis, który będzie umieszczony w dowodzie osobistym. Sytuacja jest zrozumiała – pracowniczka dokładnie wszystko wyjaśniła – wszystko także jest napisane na stronie BIP Żukowo. Jednak syn tłumaczy, że rodzice pracują do godz. 16:00. Pracowniczka stwierdziła, że przyjmują klientów tego dnia (tylko tego dnia) do godz. 16:30. Syn tłumaczy, że rodzice nie pracują w Żukowie, żeby w tak krótkim czasie znaleźć się w urzędzie, przypuszczalnie stanąć jeszcze w kolejce, a już na pewno w korkach, które ostatnimi czasy tworzą się w Żukowie w każdych godzinach, zwłaszcza popołudniowych. Na tłumaczenie syna pracowniczka odpowiedziała obojętne: „Niech wezmą urlop”.

 

W takich momentach człowiek postępuje dwojako: albo rozkłada ręce i wychodzi albo wpada w furię i monolog, który udowadnia pracowniczce, że postąpiła niekulturalnie, zbyła delikwenta, nie służyła radą, nie zaproponowała alternatywy, a jedynie zasłoniła się rozporządzeniem – urząd dla człowieka, czy człowiek dla urzędu? Syn był niestrudzony i nie chciał, aby jego specjalny przyjazd do Żukowa i stanie w 20-minutowym korku przed samym miastem poszło na marne, dlatego wybrał drugą opcję. To skłoniło pracowniczkę urzędu do „małego” pójścia na rękę – dla niej to było tyle co nic, a dla rodziców ratunek od wzięcia specjalnego urlopu do załatwienia krótkiej sprawy w urzędzie. Pracowniczka przejrzała dokumenty, powiedziała, że wypisze właściwą deklarację, a rodzice tylko przyjadą, wejdą bez kolejki i złożą jedynie podpis. Tym samym nie złamała  obowiązujących przepisów. Jednak potrzebna była dłuższa rozmowa i parę „mocniejszych zdań”, aby pracownik publiczny mógł choć w tak małym stopniu pomóc mieszkańcowi gminy.

 

Takich lub podobnych przypadków zapewne było więcej – czy w tym, czy w innym referacie, czy w gminie, czy w powiecie. Trzeba sobie postawić pytanie: czy urząd jest dla mnie, czy ja dla urzędu? Dla kogo są te godziny otwarcia? Jak ktoś pracuje jednozmianowo od 8:00 do 16:00, to w ŻADNYM dniu nie załatwi nic w urzędzie gminy. Poza tym w gminie nie załatwia się spraw od ręki. Trzeba swoje wystać i odczekać. Kiedy? Rano przed pracą? Czy popołudniu, kiedy zamykają Ci drzwi przed nosem? Powyższa sytuacja skończyła się w ten sposób, że trzeba było zwolnić się z pracy (jeśli tylko ktoś ma taką możliwość) i tuż przed zamknięciem dotrzeć do urzędu, aby się podpisać… W innym przypadku należy wziąć urlop, wedle słów pracowniczki. No pewnie, wezmę urlop, bo muszę przyjść do urzędu, który nakłada na mnie obowiązki. To niech urząd wypisze mi dzień wolny i rozmawia z moim pracodawcą, albo przyjedzie do mojego domu, tam załatwimy wszelkie formalności. Teraz planując urlop, który każdemu się należy – traktowany jako dzień wolny, trzeba zarezerwować sobie 8 dni na załatwienie formalności w urzędzie. Bo dla przykładu w styczniu muszę załatwić to, w maju tamto, a listopadzie jeszcze coś innego.

 

Za rządów poprzedniego burmistrza też nie było kolorowo, ale był poniedziałek, w który urząd pracował od 9:00 do 17:00. Czy nie może być jednego dnia w ciągu tygodnia, w którym urząd będzie czynny do godz. 18:00, czy 19:00? Nie każdy może sobie wziąć wolne czy urlop w dowolnym dniu, aby spełnić obywatelskie obowiązki. Pan Burmistrz może dla siebie załatwić takie rzeczy na miejscu, pracownicy urzędu też, ewentualnie mieszkańcy Żukowa. Chwaszczyno jest jednym z najbardziej oddalonych sołectw Gminy Żukowo od stolicy gminy. Nie wszyscy posiadają samochody, aby po godzinach pracy bezpośrednio dostać się do urzędu. Chyba wszyscy podróżujący autobusem linii „Z” wiedzą, jak wygląda podróż tym pojazdem w godzinach szczytu – duchota, tłok, nieprzyjemny zapach (w skwarnych dniach) oraz kilkunastominutowe opóźnienia.

 

Podobnie przedstawia się przykład Starostwa Powiatowego w Kartuzach oddalonego od Chwaszczyna o 25km:

 

Poniedziałek, środa, czwartek: od godz. 7:30 do 15:30
Wtorek: od godz. 7:30 do 16:00
Piątek: od godz. 7:30 do 15:00

 

Tutaj nieuniknionym wydaje się być wzięcie wolnego czy urlopu.

 

Proponuję zatem, aby wszystkie podmioty gospodarcze oferujące różne usługi były czynne w godzinach, w których czynny jest urząd. Niech sklepy, salony fryzjerskie, poczta, szpitale, komisariaty, etc. będą czynne od godz. 7:30 do godz. 15:30. Ciekawe, kiedy pan Burmistrz kupi sobie bułki na śniadanie…

 

Teraz trzeba porozmawiać z pracodawcą, żeby dał wolne, bo dowód muszę odebrać osobiście (co jest zrozumiałe) w godzinach pracy urzędu (co nie do końca jest zrozumiałe)…

 

Karol Krefta

 

{module dol-artykulu|none}

 

Skomentuj

Użytkownicy serwisu publikują swoje komentarze wyłącznie na własną odpowiedzialność. Portal Chwaszczyno.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść umieszczoną na łamach serwisu przez użytkowników. Drogi czytelniku szanuj innych opinie. Bądź odpowiedzialny za własne słowa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

eighteen + two =

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.