Rekordowa ilość płyt jomb – czyj to sukces?

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
Share on whatsapp
Share on print


{module do-reklamy-intertekst|none}

Na blogu Radny Sołecki Pan Mirosław Nowak napisał, że w 2012 w sołectwie Chwaszczyno została położona „Rekordowa ilość – 6776 sztuk płyt „yomb” (…)


Dalej w treści możemy przeczytać : „Łącznie położono 6 776 płyt z czego ponad połowa tj. 3776 pochodziło od prywatnych przedsiębiorców i ze składek mieszkańców Chwaszczyna. Dla porównania w 2011 roku na terenie sołectwa Chwaszczyno ułożono 4508 sztuk.”


Ten krótki wpis podsumowany jest podziękowaniem „mieszkańcom, przedsiębiorcom, samorządowi” – co z resztą jest słuszne ale jedynie połowicznie, bo gdyby nie mieszkańcy Naszej Miejscowości to większość płyt nie byłaby położona. Praktyką jest, że gmina dokłada się do już uzbieranej części płyt, a zatem jest pewne, że gdyby nie inicjatywa prywatna to gmina Żukowo nie zrobiłaby niemalże nic w kwestii dróg na terenie Chwaszczyna.


Jak jesteśmy traktowani przez gminę Żukowo?


Na początku 2012 roku liczba mieszkańców zameldowanych na terenie Chwaszczyna wynosiła około 3200 osób co stanowi blisko 11 % ludności gminy Żukowo. Analizując wydatki na inwestycje, zarówno te bieżące jak i wieloletnie zadania dla Chwaszczyna, to w przeliczeniu na liczbę mieszkańców nie wynoszą one nawet 2 % wszystkich wydatków inwestycyjnych gminy.


Przytaczając analizy naszego redakcyjnego kolegi Wojciecha Albeckiego to aby „wydatki budżetu gminy Żukowo były adekwatne w stosunku do liczby ludności, to w naszym sołectwie gmina musiała by wydać około 3,5 mln zł, zamiast obecnych 0,5 mln. Wydatki powinny być nawet wyższe zważając, że w Chwaszczynie następuje wytworzenie znacznych przychodów dla gminy. Bardzo duża liczba firm (szacunki mówią o 200 zakładach) z licznymi załogami, dodatkowo znaczny udział w podatku PIT (ok. 37 %) jaki ma gmina od osób mieszkających na jej terenie. Chwaszczyno ma duży obszar – podatki gruntowe, rolne, giełda samochodowa”.


Wracając teraz do wpisu na blogu sekretarza rady sołeckiej o rekordowej ilości płyt „yomb” nasuwa się pytanie jak jesteśmy traktowani przez gminę? Co znaczy dla tak dużej miejscowości jaką jest Chwaszczyno, zakup przez Żukowo 3000 płyt ? Czy nie powinna wzbudzać zażenowania sytuacja, gdzie mieszkańcy są w stanie kupić więcej płyt niż gmina?


Gmina jest odpowiedzialna za swoje drogi. Przyjęta praktyka, że mieszkańcy składają się na płyty jumbo, a gmina „coś” dorzuca i je układa powoduje, że mieszkańcy stają się sponsorami gminy. Jakby wyglądała Nasza Miejscowość bez oddolnej inicjatywy? Po to płacimy różnego rodzaju podatki, żeby Gmina Żukowo mogła spełniac swoje ustawowe obowiązki – nie zaś być wyręczana przez mieszkańców.


Plany inwestycyjne na budowanie „prawdziwych dróg” w Chwaszczynie.


Cieszę się, że utwardza się nasze drogi wyglądające jak  –  nie bójmy się tego sformułowania – klepisko, z dziurami, a w czasie opadów z błotem i tak wielkimi kałużami, że w wielu miejscach nie da się przejść bez kaloszy.


Tylko czy robienie wiecznie prowizorki bez perspektyw na stworzenie „normalnej drogi” z kostki czy asfaltu to jest powód do radości? Czy mamy przyklaskiwać  zasadzie że „dobrze, że w ogóle coś położyli”?


Niech ktoś odpowie ile jest kilometrów dróg asfaltowych w Chwaszczynie, nie licząc dróg krajowych czy wojewódzkich? Ja osobiście nie znam żadnej. Proszę mnie wyprowadzić z błędu jeśli się mylę.


Czemu piszę, że to prowizorki? Na stronie jednego z producentów płyt JOMB można przeczytać: „Służą do wykonywania nawierzchni dróg tymczasowych, placów, parkingów itp. Płytami JOMB / JUMBO można umacniać skarpy, nasypy, cieki wodne itp.”  – Czy ktoś jest w stanie powiedzieć ile tymczasowość będzie trwać u Nas?


Jestem w stanie zrozumieć, że nawet położenie betonowych płyt, bez perspektyw na lepsze drogi daje radość, bo już nie chodzimy po błocie. W naszym samochodzie nie niszczy się tak zawieszenie, itp. Wydaje się jednak, że w XXI wieku mieszkając na obrzeżach nowoczesnego Trójmiasta powinniśmy mieć większe aspiracje. Nie dajmy sobie wmówić, że płyta kładziona w mieście do tymczasowych przejazdów, u nas ma być szczytowym osiągnięciem w kwestii nawierzchni szlaków komunikacyjnych.


Godnym naśladowania przykładem jest postawa mieszkańców ulicy Sienkiewicza w Chwaszczynie, którzy nie zgodzili się na układanie płyt jomb i opowiedzieli się za kompleksowym rozwiązaniem, to jest wykonaniem dokumentacji projektowej wraz z odwodnieniem i położeniem kostki brukowej.


Wieloletnie rozwiązanie na tymczasowe drogi.


Budząca niezadowolenie sytuacja, gdzie gmina nie jest w stanie przeznaczyć środków na nic lepszego niż tymczasowe płyty, to przynajmniej powinien być stworzony przez sołectwo jakiś czytelny plan – mapa z podziałem kiedy i gdzie będą kładzione płyty, żeby to nie wynikało z jakiegoś przypadku, czy siły wpływów. Każdy mieszkaniec Chwaszczyna, mieszkający przy nieutwardzonej drodze mógłby przynajmniej żyć z perspektywą, że w konkretnym roku będzie miał wykonaną choćby betonową drogę. Dzięki precyzyjnemu planowi łatwiej jest też od gminy uzyskać potrzebne środki na jego spełnienie. Mając policzone wszystkie drogi i przemnożone przez ilość potrzebnych płyt łatwo wyliczyć wieloletni plan finansowania dla chociażby tymczasowych dróg w Naszej Miejscowości.



Michał Witt


{module dol-artykulu|none}

Skomentuj

Użytkownicy serwisu publikują swoje komentarze wyłącznie na własną odpowiedzialność. Portal Chwaszczyno.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść umieszczoną na łamach serwisu przez użytkowników. Drogi czytelniku szanuj innych opinie. Bądź odpowiedzialny za własne słowa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3 + 16 =

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.