Czy do Chwaszczyna pojedzie nocny?

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
Share on whatsapp
Share on print

{module do-reklamy-intertekst|none}

Na naszym forum pojawił się ostatnio wpis osoby podpisującej się jako Karolina M: Nie wiem, czy Was też, ale mnie strasznie irytuje fakt, że po 23 nie ma jak wrócić do Chwaszczyna! Ani to piwa wypić w piątek ani do kina pójść na film, który grają o 20! Nie każdy ma samochód! Zawsze można dojechać do Kaczych Buków busem i dalej iść pieszo, ale jest ten odcinek przy wieży RTV przy której nie ma ani jednej lampy, żadnego pobocza nawet! No nie da się w nocy!

Może warto by było przynajmniej zorganizować jakiś autobus nocny – przynajmniej w weekendy?


Od marca 2008 roku funkcjonowało nocne połączenie autobusowe z Gdyni do Chwaszczyna, na wniosek władz gminy Żukowo w nocy z 1/2 stycznia bieżącego roku zlikwidowano kurs linii nocnej N10 do Chwaszczyna. Jak argumentują władze gminy w związku z niską frekwencją zaprzestano dotowania tej linii. Kwota jaką codziennie wydawał UG Żukowo na partycypację w jednym jedynym zajeździe N10 do Chwaszczyna wynosiła 26,06 zł.

 

Wszystko zaczęło się w 2007 roku, kiedy to podczas sobótek zorganizowanych na boisku za giełdą samochodową przedstawiciele Rady Sołeckiej zbierały podpisy poparcia dla uruchomienia jednego kursu linii nocnej do Chwaszczyna. Jak oznajmił nam rzecznik prasowy ZKM Gdynia Marcin Gromadzki: na gminę naciskano, aby wystąpiła o zorganizowanie takiego kursu. Godzinę odjazdu ze Skweru Kościuszki (23:31 – przyp. red.) o której pan wspomina zaproponowano ze strony UG Żukowo. Na listach na których mieszkańcy Chwaszczyna składali podpisy było ich kilkaset, a osób zaledwie kilka w pojeździe. Potwierdziły to nasze badania, otrzymywaliśmy sygnały od kierowców, aż w końcu sprawdziliśmy nagrania z kamer w autobusach.


W czym więc jest problem? Autobusem jeździło kilka osób, a więc nie było sensu utrzymywania nierentownego połączenia. Prawie każde połączenie jak się dowiedzieliśmy od Gromadzkiego w ZKM Gdynia jest nierentowne, a stopień pokrycia kosztów funkcjonowania ze sprzedanych biletów sięga zaledwie 50 %. I co w tym dziwnego – nic, ponieważ ZKM Gdynia jak i inni przewoźnicy miejscy i podmiejscy jest przewoźnikiem publicznym – linię N10 od marca 2008 roku, kiedy to zajeżdżała do Chwaszczyna UG Żukowo dotował. Cały rok 2010 kosztował gminę 9510 zł jaką urząd wydał na jeden zajazd dziennie N10. Natomiast całkowita kwota wydana na N10 od marca 2008 roku do końca 2010 roku wynosiła około 33.765 zł.


Za przejazd linią „Z” płacimy 4 zł (bilet normalny) z Żukowa do Gdyni, ponieważ linia ta jest dotowana przez gminę. Gdyby obsługiwał ją przewoźnik prywatny bilet kosztowałby zapewne 8-10 zł, a wówczas niektórzy zastanowiliby się, czy nie lepiej jeździć autem do pracy. Kwota dotacji dla linii „Z” oraz 171 dla ZKM Gdynia w 2010 roku wynosiła około 848.000 zł. Jak dodał nam rzecznik ZKM Gdynia Marcin Gromadzki: nasz zakład nie jest nastawiony na zyski, ale na ludzi. Dlatego nie obciążamy pasażerów w 100 % kosztami, jakie generują połączenia.


Od początku godzina odjazdu, czyli 23:31 była skazana na porażkę. Gdyż, ani to pora na powrót z pracy, ani z kina, a tym bardziej z dyskoteki, gdyż dopiero o tej porze młodzież zaczyna się bawić. Czy nie lepiej było przesunąć porę odjazdu z Gdyni (Skwer Kościuszki) z 23:31 na 1:56 lub 2:36? Kursy takie mogłyby odbywać się tylko w nocy z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę i ważniejsze dni wolne, czy święta– w te dnie, kiedy wiele osób bawi się w Gdyni na różnego rodzaju imprezach. Koszt roczny wyniósłby dla gminy około 3.000 zł rocznie.


Spytaliśmy o to Marcina Gromadzkiego: dla nas nie ma najmniejszego kłopotu na zorganizowanie takiego kursu, ale musi o to wystąpić gmina Żukowo. Jesteśmy w stanie zorganizować każdy kurs, nawet do Żukowa, które jak pan mówi „w nocy jest odcięte od Świata”. Jednakże ten ostatni musiałby być zapewne zupełnie osobnym kursem.


Co należałoby zrobić, aby nie powtórzyć „klapy”, jaka miała miejsce z dotychczasowymi kursami? Wystarczyło by zaledwie kilkadziesiąt afiszów w autobusach linii „Z”, 171, 191, 193 oraz N10, kilka ogłoszeń na przystankach, informacja w internecie na stronach ZKM oraz kilku regionalnych portalach informacyjnych. Tak niewiele wystarczy wydać na promocję i kilka ogłoszeń, a korzyści choćby w postaci zmniejszenia ryzyka udziału w wypadku młodzieży wracającej pieszo z Kaczych Buków do Chwaszczyna po imprezie w nocy gdzie brak jest pobocza i oświetlenia ulicznego (rejon masztu telewizyjnego) są wręcz oczywiste.

 

Wojciech Albecki


{module Autor-Wojciech-Albecki|none}

{module dol-artykulu|none}

Skomentuj

Użytkownicy serwisu publikują swoje komentarze wyłącznie na własną odpowiedzialność. Portal Chwaszczyno.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść umieszczoną na łamach serwisu przez użytkowników. Drogi czytelniku szanuj innych opinie. Bądź odpowiedzialny za własne słowa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

three × 3 =

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.