Cenzura na Chwaszczyno.pl

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
Share on whatsapp
Share on print

 

 

Czy powinna być cenzura na stronie Chwaszczyno.pl? Czy zabronić pisać komentarzy osobom niezalogowanym? Czy ulegać naciskom osób publicznych, które w bezpośredni sposób grożą i obrażają, za nieprzychylne im opinie?

To tylko niektóre pytania jakie pojawiają się, po wczorajszym bardzo niemiłym incydencie.

 

Zanim zacznę opisywać o co konkretnie chodzi, to tytułem wstępu napiszę moje osobiste przekonania co do wolności wypowiedzi, jako prywatnej osoby i jednocześnie właściciela strony Chwaszczyno.pl.

 

Pojęcie demokracji pochodzi ze starogreckiego słowa demokratia oznaczające „rządy ludu”. Przez wiele lat Polska walczyła o wolność wypowiedzi i właśnie o demokrację. Jak wszyscy wiedzą ustrój ten nie jest idealny ale póki co nie wymyślono niczego lepszego.

 

Demokracja dała nam prawo do publicznego wyrażania własnego zdania oraz poglądów, a także do poszanowania odmiennego zdania przez innych.

 

Z takiego też założenia wyszedłem, pozwalając na publikowanie nadsyłanych artykułów oraz komentarzy z opiniami i ocenami wszystkich osób, nawet ukrywających się pod pseudonimami. Bądź co bądź to też ludzie, tylko może z różnych względów nie podają swoich danych np. z powodu obawiania się zemsty osób silniejszych, przełożonych, czy lepiej umocowanych albo po prostu ze zwyczajnej wygody – tak jest łatwiej i szybciej. Żeby napisać jedno zdanie komentarza nie chce się przechodzić całej formalności związanej z rejestracją. Zresztą wymóg logowania też niczego by nie zmienił, bo jaki problem podać nieprawdziwe dane oraz korzystać z internetu w miejscu publicznym (hot spot czy kawiarenka). Jeśli byłaby potrzeba prawie zawsze da się ustalić autora.

 

Strona Chwaszczyno.pl jest tylko małą witryną dla mieszkańców naszej wsi i okolic i pojawiające się na niej opinie pisane przez ludzi tu mieszkających, są zwierciadłem tego co naprawdę myślą i uważają. Na stronie nigdy nie pojawiają się komentarze zawierające wulgarne słowa. Natomiast pojawiają się w komentarzach zdania, które są nieprzychylne różnym osobom, tylko zazwyczaj dotyczy to osób piastujących publiczne funkcje. Na całym świecie wiadomo, że jak ktoś jest osobą publiczną to musi się liczyć z tym, że nie wszyscy go pokochają. Na naszym podwórku jest podobnie i osoby decydujące się uczestniczyć w życiu publicznym muszą mieć tego świadomość i mieć odporniejszą psychikę i wytrzymałość, tzw. „grubszą skórę”.

 

Faktem powszechnie znanym i niestety smutnym jest, że istnieją podziały wśród Chwaszczynian. Portal nie jest autorem tych podziałów, bo one istniały wcześniej niż powstało Chwaszczyno.pl. Jeślibym ocenzurował wszystkie wpisy, które mogą być dla kogoś nieprzychylne, to nie spowoduje zniknięcia podziałów. Będzie to fałszowanie rzeczywistości. Udawanie, że jest super.

 

Opinie zwykłych mieszkańców powinny być odbierane jako test dla osób publicznych. Jak pochwalą to tylko się cieszyć, jak skrytykują to powinien być sygnał do zastanowienia. Jeśli ktoś napisze krzywdzącą opinię, zawsze osoba czująca się pomówioną może to sprostować.

 

Przykładem jest sprawa budynku dawnego przedszkola. Na łamach naszej strony zostały opublikowane artykuły każdej z zainteresowanych stron. U nas swój pomysł mogła przekazać mieszkanka Chwaszczyna Pani Anna, jak też oficjalne swoje stanowisko mogła wyrazić rada sołecka. Jako, że mamy demokrację sprawa jest szeroko omawiana i komentowana.

 

Zdania są podzielone ale każdy ma prawo je wypowiedzieć i nie powinien się obrażać na inne stanowisko, ani zakazywać wyrażać odmiennych opinii.

 

Mieszka tu kilka tysięcy osób i każdy ma prawo do własnego zdania, czy to się podoba komuś, czy nie. Wiadomo, że to nie jest idealne rozwiązanie jak się ludzie kłócą, mają różne spojrzenie i własne interesy. Ale tak wygląda nasza miejscowość. Jak zamkniemy im usta to nie zniknie problem, tylko zostanie zamieciony pod dywan, a niechęć i podziały będą jeszcze większe.

 

Posiadamy możliwość komentowania, tak jak większość portali informacyjnych. Wbrew opinii niektórych osób jest u nas i tak całkiem spokojnie. Proszę poczytać choćby trójmiasto.pl – szanowany i poważany portal. Tam wyraża swoją opinię codziennie kilka tysięcy osób, nie szczędząc nikogo z osób publicznych. Gdyby jakikolwiek pomówiony prezydent, radny czy inna osoba publiczna chciała pozywać o zniesławienie to nic innego by nie robiła tylko składała pozwy ale tego nie robią, bo są chyba bardziej doświadczeni i rozumieją na czym to polega.

 

Teraz powrócę do meritum sprawy i wyjaśnię dlaczego o tym wszystkim napisałem.

 

Otóż wczoraj wieczorem, pod jednym z artykułów ukazał się komentarz (jeden z trzynastu w dniu wczorajszym i z prawie pięćdziesięciu w ciągu tygodnia), który delikatnie mówiąc nie spodobał się pewnym osobom. Przyznam szczerze, że przy tak dużej ilości komentarzy nie zawsze mam nawet czas wczytywać się w każdy. Jeśli nie pojawiają się w nim wulgarne słowa to najczęściej są publikowane. Portal Chwaszczyno.pl jest tylko malutką dodatkową działalnością w moim życiu i mam wiele więcej ciekawych rzeczy, niż analizowanie każdego wpisu, tak jak to robią niektórzy.

 

Z szacunku do organizacji nie wspomnę jej, a tylko powiem, że dosłownie po 20 minutach od pojawienia się nieprzychylnej opinii Szef tej niewymienionej organizacji z Chwaszczyna zadzwonił do mnie i zanim zrozumiałem o co w ogóle mu chodzi usłyszałem potok słów deprecjonujących moją osobę, z natychmiastowym żądaniem usunięcia komentarza i groźbami nasłania na mnie prokuratora.

 

O ile „Szef” nie życzy sobie wypowiadania o nim opinii na łamach portalu, to ja niestety musiałem usłyszeć najgorsze rzeczy o sobie, jakbym to co najmniej ja go pomówił, czy wyraził swoje zdanie, a ja nawet nie zdążyłem przeczytać dokładnej treści wspomnianego komentarza. Chcąc wyjaśnić zasady jakie panują na stronie, oraz to że ludzie piszą różne rzeczy i o wielu osobach i to z każdej strony, nie miałem możliwości wypowiedzieć nawet jednego pełnego zdania. Potok niemiłych słów zalał słuchawkę telefonu. Z krzyku o prokuraturze, sądzie i obrazie mojej osoby usłyszałem jeszcze, że powinienem zablokować możliwość komentowania lub co najmniej zrobić tak jak to Szef chwaszczyńskiej organizacji spowodował kilka lat wcześniej z Chwaszczyno.com, gdzie jak on to wspomniał wylewało się na niego szambo. Nie znam historii, która spowodowała ograniczenie publikowania komentarzy na stronie sąsiadów ale wiem że Pan Szef czuje się tego autorem. A teraz chciałby czynności asenizacyjne wykonać na portalu Chwaszczyno.pl.

 

Groteskowe, bo może niezabawne, w tak przykrej rozmowie było to, że dzwoniąc 20 minut po publikacji Szef chwalił się, że ma już opinię prawników. Zastanawia mnie skąd ta szybkość działania? Czy to był tylko pretekst, żeby zamknąć usta mieszkańcom Chwaszczyna i zablokować możliwość komentarzy? Zbliża się gorący okres wyborczy i to może miały być działania wyprzedzająco – zastraszające? Wątpliwości mam coraz więcej. Ja tego nie wiem i nie będę oceniał, tak jak nie jestem w stanie ocenić prawdziwości wszystkich pojawiających się opinii.

 

Do tej pory darzyłem wielkim szacunkiem tę osobę jak darzę cały czas niewymienioną z nazwy organizację ale tak niemiła, niekulturalna i ubliżająca mojej osobie rozmowa jeszcze mnie nie spotkała, którą oczywiście przerwał, nie dając mi dojść do słowa.

 

Nie zdążyłem jeszcze ochłonąć po rozmowie z Szefem chwaszczyńskiej organizacji i zapoznać się wreszcie z treścią opinii oraz zrozumieć co rozsierdziło, jego tak, kiedy zadzwonił ponownie telefon.

 

Te osoby, które mnie znają wiedzą, że mam spokojne, nastawione na wyjaśnianie spraw usposobienie i uważam, że najczęściej spory wynikają ze złej komunikacji. To też jak odebrałem kolejny telefon, tym razem od Wiceszefa chwaszczyńskiej organizacji, chciałem opisać sytuację i wyjaśnić zamieszanie. Jako, że przy jednej z imprez miałem okazję z Wiceszefem przejść na „ty”, chciałem po koleżeńsku, mówiąc po imieniu opisać, jak trudno mi jest decydować o prawdziwości opinii pojawiających się na stronie, kiedy okazało się, że już utraciłem taką możliwość i już tylko mogę posługiwać się oficjalnym „Pan”. Chyba było to dla Wiceszefa łatwiejsze w późniejszym obrażaniu mojej skromnej osoby. Nie chcę przywoływać tych obraźliwych słów i tylko zacytuję odniesienie do strony, o której mówił, że „nienawidzi Chwaszczyno.pl” (to czemu tam w ogóle zagląda??) oraz wyraził ogromną i nieskrywaną radość, że wreszcie znalazł się powód, aby mógł się ze mną spotkać w sądzie. Podobno od dawna czekał na taką okazję. Satysfakcja Wiceszefa była tak upiornie przerażająca, że nawet nie potrafię tego opisać.

 

Wiceszef w potoku argumentów jaką ja ponoszę odpowiedzialność i winę za nie swoje słowa, jak to mnie zniszczy w sądzie powiedział, że Pan Szef siedzi teraz załamany, że jego wieloletnie dokonania legły w gruzach, po publikacji opinii pod artykułem. Po skończeniu tej nieprzyjemnej kolejnej rozmowy pomyślałem, że może nie będę starszego człowieka narażał na stresy i usunę wpis ze strony.

 

Jak pomyślałem, tak też zrobiłem i pomimo, że chwilę wcześniej byłem narażony na obrażanie mnie, zdecydowałem, że zadzwonię do Pana Szefa i poinformuję o usunięciu wpisu. Jestem człowiekiem porozumienia i raczej ugodowym, więc myślałem, że tak będzie lepiej i nie zniżę się do poziomu rozmówców. Niestety znów się bardzo zawiodłem poziomem Pana Szefa niewymienionej z nazwy organizacji chwaszczyńskiej, który wylał kolejny potok słów do słuchawki na moją osobę i zagroził, że jutro rano i tak pozwie mnie do sądu.

 

Ta opisana powyżej sytuacja jest dla mnie bardzo przykra i surrealistyczna. Przecież jeśli autor opinii pod artykułem nie mówił prawdy to warto to wyjaśnić. Jeśli się taka opinia pojawiła, to znaczy, że ktoś tak myśli o postępowaniu Pana Szefa i to jest dobry moment, aby wyprowadzić wszystkich z błędu, którzy tak myślą. Jeśli nawet nie w komentarzu, to wystarczy napisać informację z wyjaśnieniem, którą na pewno bym przedstawił na portalu.

 

Choć jestem przeciwko cenzurze, to pod wpływem empatycznych emocji wobec zdenerwowanego Szefa organizacji chwaszczyńskiej, usunąłem ten wpis i nawet po kolejnych przykrych słowach wobec mnie nie przywróciłem go z powrotem. Czy postąpiłem słusznie?

 

Michał Witt

 

P.S. Redakcja portalu zapewnia internautom całkowitą wolność wyrażania poglądów w komentarzach i na forum. Za treść komentarzy odpowiadają wyłącznie ich autorzy.

 

fot. www.eioba.org

Skomentuj

Użytkownicy serwisu publikują swoje komentarze wyłącznie na własną odpowiedzialność. Portal Chwaszczyno.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść umieszczoną na łamach serwisu przez użytkowników. Drogi czytelniku szanuj innych opinie. Bądź odpowiedzialny za własne słowa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

nineteen − four =

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.