Cała prawda o miodzie

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
Share on whatsapp
Share on print

 

 

Słodki smak, często przyjemny zapach, uznawany przez niektórych za lek o konsystencji płynnej lub krupy (inaczej tzw. skrystalizowany) produkt wytwarzany przez pszczoły miodne (z łac. Apis mellifera) to miód pszczeli. Jest on wyrobem coraz bardziej zapominanym oraz niedocenianym przez społeczeństwo. Wiele osób uważa go za lekarstwo i słusznie, bo miód leczy i powinien gościć na naszym codziennym stole.

 

Praktyka pokazuje, że codzienne spożywanie go w ilości minimum 40 g (dla dzieci w wieku ponad 1-4 lat 7 g dziennie, czyli łyżeczka od herbaty, dzieci 5-12 lat 15-40 g dziennie) uodparnia organizm i zabezpiecza przed chorobami. Niestety błędem jest sądzenie, że słodzenie herbaty, bądź kawy miodem daje pozytywne efekty. Każdy miód trafiając do napoju o temperaturze powyżej 46 °C traci swoje właściwości na skutek denaturacji (ścięcia wiązań) białek zawartych w miodzie. Jedynymi pozostającymi wówczas w gorącej herbacie związkami są cukry proste zawarte w miodzie oraz sole mineralne.

 

Często w trakcie rozmów spotykam się z pytaniem – który miód jest prawdziwy, lepszy – ten skrystalizowany, czy płynny. Otóż każdy polski miód powinien przybrać prędzej, czy później postać krupca (skrystalizować się), wyjątkiem jest miód akacjowy, który nawet do dwóch lat może mieć konsystencję płynną. Miód rzepakowy potrafi zmienić swoją postać już po wyjęciu z ula w ciągu jednego dnia. Niektórzy sądzą, że miód rzepakowy może być skażony środkami ochrony roślin stosowanymi w rolnictwie.
W tym miejscu pragnę zaznaczyć, że każda substancja działa na organizm pszczoły około 30 razy silniej niż na człowieka, więc jeśli pszczoły nie giną, wszystko powinno być w porządku. Dodatkowym mechanizmem obronnym w rodzinie pszczelej są pszczoły strażniczki pilnujące wylotku (otwór, którym pszczoły dostają się do środka ula). Mają one za zadanie nie dopuszczenie do wejścia do ula pszczół przesiąkniętych innym zapachem powstałym na przykład na skutek przelotu nad opryskiwanymi polami, oraz wszelkich innych owadów (os, ciem, much). Pszczoły takie zostają wyżądlone przez strażniczki (giną) przed ulem, dzieje się tak również ze wszystkimi innymi owadami próbującymi dostać się do środka.

 

Kolejnym stereotypem jest przekonanie, że miód posiada w swoim składzie cukier (sacharozę). Miody odmianowe (lipowy, rzepakowy, gryczany) nie powinny posiadać w swoim składzie sacharozy, natomiast miód wielokwiatowy może mieć w sobie śladowe jego ilości. Miód wielokwiatowy powstaje z nektaru wszystkich dostępnych roślin w zasięgu lotu pszczół. Niektóre rośliny rosnące na nieużytkach posiadają w swoim nektarze niewielkie ilości sacharozy – około 5 %  w nektarze. Natomiast każdy miód ma w sobie cukry proste glukozę i fruktozę. Błędem jest sądzenie, że konsumpcja miodu może powodować przyrost tkanki tłuszczowej w organizmie. Nie ma takiej możliwości, gdyż cukry proste są przez nasz organizm od razu spalane z pominięciem wątroby.

 

Dlaczego miody w sklepach są zawsze płynne – dzieje się tak na skutek przegrzania (przekroczenia temperatury 46 °C), taki miód już nigdy nie zmieni konsystencji. Tak więc pewniej jest kupować miód bezpośrednio od pszczelarza, bądź ze sklepu renomowanych producentów, najlepiej w postaci krupca. Co do zakupów u pszczelarza, to polecam tych, których cenią sobie sąsiedzi, bądź tych najbliższych, ze względu na miejsce zamieszkania. Każdy z pszczelarzy sprzedających miód powinien być zarejestrowany i posiadać numer weterynaryjny i należeć do związku pszczelarskiego. Zakup u najbliższego pszczelarza jest również korzystny w szczególności dla alergików. Pszczoły zbierając nektar również zbierają pyłek kwiatowy. Spożywanie takiego miodu regularnie, co najmniej na dwa miesiące przed okresem kwitnienia roślin uczulających alergików z pasieki usytuowanej do 3,5 km od miejsca zamieszkania daje pozytywne rezultaty, a często również powoduje ustanie objawów.

 

Miód pszczeli sprzedawany na targowiskach powinien być osłonięty przed działaniem promieni słonecznych, gdyż promienie UV działają szkodliwie na niego. Po otwarciu słoika zapach nie powinien być zbyt intensywny.

Miód lipowy coraz rzadziej jest możliwy do pozyskania na skutek wycinania lip. Pytając się pszczelarza, który twierdzi, że jest to czysty miód lipowy należy sobie zapamiętać, że na jeden ul powinny przypadać co najmniej 2-4 lipy, a jeśli pasiecznik ma 20 uli, to powinien mieć w pobliżu pasieki 40-80 drzew lipy.

 

Wojciech Albecki

 

{gallery}2014/2014-06/pszczoly{/gallery}

 

{module Autor-Wojciech-Albecki|none}

 

Skomentuj

Użytkownicy serwisu publikują swoje komentarze wyłącznie na własną odpowiedzialność. Portal Chwaszczyno.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść umieszczoną na łamach serwisu przez użytkowników. Drogi czytelniku szanuj innych opinie. Bądź odpowiedzialny za własne słowa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

4 × two =

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.