Były strażak ochotnik wśród ujętych podpalaczy

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
Share on whatsapp
Share on print

{module do-reklamy-intertekst|none}Nie milkną echa zatrzymania grupy młodych mieszkańców powiatu kartuskiego podejrzanych o dokonanie serii podpaleń na terenie gminy Żukowo. Od chwili ujawnienia informacji, że policjanci z komendy powiatowej w Kartuzach wraz z funkcjonariuszami z Żukowa ujęli piromanów, huczy od spekulacji dotyczących sprawców i motywów, które nimi kierowały, a także ich związku z ostatnimi podpaleniami domków letniskowych.

 

 

Prowadząca postępowanie Prokuratura Rejonowa w Kartuzach wciąż jest oszczędna w ujawnianiu okoliczności sprawy.
– Czynności wciąż trwają. W trosce o dobro postępowania nie możemy zdradzać szczegółów – mówi prokurator Marcin Lubiński. – Weryfikujemy wiele wątków, ustalamy związek z innymi podpaleniami oraz ewentualny udział kolejnych osób. Przed nami dużo pracy.
Podejrzani to czterej mieszkańcy gminy, na której dochodziło do podpaleń – dwóch ma 19 lat, dwóch 21. W piątek usłyszeli zarzuty sprowadzenia pożarów zagrażających zdrowiu i mieniu w wielkich rozmiarach, za które grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Dwóch młodzieńców trafiło na trzy miesiące do aresztu, wobec pozostałych zastosowano poręczenie majątkowe i dozór policji.

Problematyczny wątek sprawy dotyczy zarzutów, jakie usłyszeli zatrzymani. Zarzucane im czyny obejmują cztery podpalenia, dwa zniszczenia mienia poprzez podpalenie oraz kradzież sprzętu z domku, pod którym podłożyli ogień. Pozostałe informacje nie są ujawniane, jednak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, iż tylko jeden z zarzutów dotyczy czynu popełnionego na terenie Borkowa i najprawdopodobniej ma związek z serią podpaleń z początku roku. Z naszych informacji wynika, iż zatrzymani częściowo przyznali się do zarzutów, ale odcinają się od ostatnich podłożeń ognia pod sześć domków letniskowych. Jeśli mówią prawdę, to zagrożenie dla żyjących w ciągłym strachu mieszkańców i letników z tego rejonu wcale nie minęło.

Poruszenie wśród mieszkańców gminy i nie tylko wywołała również pogłoska, iż wśród zatrzymanych są strażacy ochotnicy z jednostki w Żukowie. To ona brała udział w gaszeniu wielu nieprzypadkowych pożarów.
– Nie potwierdzam, nie zaprzeczam – odpowiada zapytany o tę informację Marcin Lubiński.

Udało nam się potwierdzić, iż wśród podejrzanych jest tylko jeden były już członek ochotniczej straży pożarnej w Żukowie. Stopień jego udziału w nielegalnym procederze nie jest jeszcze znany, jednak samymi podejrzeniami najbardziej zbulwersował druhów z własnej jednostki, którzy nie chcą nawet nazywać go strażakiem. Wiadomo, że w szeregi OSP został przyjęty niedawno i wyrzucony z niej od razu po zatrzymaniu przez policję. Co więcej, KPP Kartuzy podkreśla, że w ujęciu sprawców pomogła właśnie współpraca ze strażakami z Kartuz i Żukowa.

Strażacy zaznaczają, że w tej służbie niewybaczalnym jest postępowanie przeciw przysiędze składanej przez każdego ochotnika „Bogu na chwałę, ludziom na pożytek”.

– To straszne, jedna czarna owca szarga opinię tysięcy strażaków, którzy poświęcają wszystko i narażają życie, by ratować innych – zaznacza jeden z druhów z powiatu kartuskiego.
Wielu w działaniu młodego przestępcy dopatruje się motywów finansowych, uważając, iż chciał zarobić na gaszeniu pożarów, które sam wywoływał. Nic bardziej mylnego.

– Żaden ze strażaków w powiecie kartuskim nie bierze do kieszeni ekwiwalentu przysługującego za udział w akcji ratowniczo-gaśniczej – podkreśla Edmund Kwidziński, komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Kartuzach, a zarazem prezes Zarządu Powiatowego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych. – Wszyscy druhowie na naszym terenie są stuprocentowymi ochotnikami, zrzekają się pieniędzy na rzecz własnych jednostek, dzięki czemu mają one środki na działalność statutową, przede wszystkim zakup sprzętu.

Komendant broni też dobrego imienia zasłużonej jednostki w Żukowie. Każdego roku podejmuje ona około 200 interwencji, w minionym roku w akcjach nieodpłatnie uczestniczyło 1400 ochotników. Należy do krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego, w corocznych inspekcjach gotowości bojowej jednostek otrzymuje oceny najwyższe z możliwych.

 

źródło:naszemiasto.pl{module do-reklamy-intertekst-2|none}{module reklama-artykul-n|none}

Skomentuj

Użytkownicy serwisu publikują swoje komentarze wyłącznie na własną odpowiedzialność. Portal Chwaszczyno.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść umieszczoną na łamach serwisu przez użytkowników. Drogi czytelniku szanuj innych opinie. Bądź odpowiedzialny za własne słowa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

1 − 1 =

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.